W czerwcu miałam kilka dni urlopu i postanowiłam dosyć spontanicznie pojechać nad polskie morze. Z Opola do Trójmiasta mamy całkiem fajne połączenie kolejowe, więc sam dojazd nie był wielkim wyzwaniem. 6 godzin jazdy pociągiem i byłam w Gdyni. Moim miejscem docelowym była Gdynia Orłowo z uroczym molo i charakterystycznym klifem.

Molo w Gdyni Orłowo
Morze przywitało mnie gorącym słońcem i błękitnym niebem. Muszę przyznać, że trafiłam na przepiękną pogodę, co nie jest wcale regułą. Bałtyk bywa kapryśny.

Gdynia Orłowo
Pojechałam nad morze głównie po to, by wypocząć i uspokoić myśli przy kojącym szumie fal. Jednak każdy, kto prowadzi jakąś działalność, w tym rękodzielniczą, wie, że każdy wyjazd to okazja do tworzenia kontentu na media społecznościowe. W głowie od razu pojawiły się pomysły na rolki i zdjęcia. Problem jednak był taki, że był to dla mnie pierwszy od dłuższego czasu wyjazd w pojedynkę. Nie miałam więc „fotografa”, który tak jak zazwyczaj realizował moje wizje i plany. Musiałam poradzić sobie sama.
DZIAŁALNOŚĆ W SIECI KLUCZEM DO SUKCESU
Aktywne prowadzenie mediów społecznościowych to dzisiaj „must have” właściwie każdej działalności. To darmowa platforma reklamowa, która jest poniekąd fundamentem istnienia danej marki, tak samo z resztą jak i strona internetowa. „Nie ma cię w sieci, nie istniejesz”. Nie ma co ukrywać, że to hasło odzwierciedla pogląd większości z nas.
Jeśli chcesz zacząć budować swoją markę, musisz działać w sieci. Musisz tworzyć kreatywne treści, pokazywać siebie, swoje produkty, kulisy pracy, nawiązywać relacje z potencjalnymi klientami. To klucz do sukcesu. Sama to ostatnio zrozumiałam. Nie jest to oczywiście łatwa droga. Trudno jest zacząć, trudno wybić się z tłumu, czasami trudno nawet o zrozumienie czy słowa wsparcia najbliższych osób. Ale prawda jest taka, że albo podejmiesz próbę i działasz mimo wszystko, albo szukasz wymówek i nie robisz nic.
ZAPRZYJAŹNIJ SIĘ ZE STATYWEM
Ze statywu korzystałam już nieraz, ale zawsze w mieszkaniu. Nie miałam okazji przetestować go w terenie. I tak szczerze, nigdy nie chciałam tego robić. Uważam, że statyw w terenie przyciąga wzrok przechodniów, co jest dla mnie bardzo krępujące. Niestety, nie zawsze jest obok ktoś, kto może szybko i niezauważenie zrobić nam zdjęcia czy nagrać krótki filmik. Dlatego chcąc działać i aktywnie prowadzić media społecznościowe swojej marki, uczę się tworzyć fajny kontent, nawet jeśli będzie to dla mnie wiązało się z korzystaniem ze statywu w terenie.

Swój pierwszy wypad ze statywem uważam za udany. Zrealizowałam założony plan i wróciłam z wartościowym dla mnie materiałem. To nowe doświadczenie, którym chciałam się z Wami podzielić. Oto kilka moich rad na to, jak ułatwić sobie samodzielne robienie zdjęć i filmów.
1. Zaplanuj w głowie bądź zapisz na kartce/w telefonie pomysły na rolki, zdjęcia.
Wcześniejsze zaplanowanie kontentu, który chcesz „przywieźć” z wyjazdu bardzo usprawni cały proces. Stwórz wstępny scenariusz/scenariusze i określ treść, którą chcesz przekazać widzom. Nie będziesz na to tracić czasu podczas „dnia zdjęciowego”.
2. Znajdź wcześniej miejsce/miejsca na zrealizowanie swoich pomysłów.
Po przyjeździe i zakwaterowaniu w hotelu wyszłam na spacer. Zwiedzając okolicę zwracałam uwagę na miejsca, które mogłyby mi posłużyć jako tło do zdjęć i filmów. Wybrałam kilka, sprawdziłam jak prezentują się w kadrze, zwróciłam uwagę na położenie słońca, by wiedzieć, jak będzie oświetlone dane miejsce o poranku (zdjęcia/nagrania zaplanowałam na wczesne godziny poranne). Warto rozejrzeć się za miejscami mniej popularnymi. Często są równie piękne jak te „instagramowe”, a mniej zatłoczone.
3. Nastaw budzik i wstań wcześnie.
Kto rano wstaje…, ten ma większe szanse na zdjęcia bez ludzi w tle. W „dzień zdjęciowy” wstałam wcześniej, by w godzinach wczesnoporannych wziąć statyw i wyjść w teren. Planując nagrywanie rano mamy znacznie większe szanse, że albo nie będziemy mieli ludzi w tle, albo będzie ich znacznie mniej niż w godzinach późniejszych. To złota zasada. Mniej ludzi to nie tylko gwarancja ładniejszych zdjęć, ale też mniej par oczu, które będą śledzić nasze ruchy.
4. Podejdź do tego zadaniowo.
Powiedziałam sobie, że nie wrócę do Opola bez realizacji zaplanowanych nagrań i zdjęć. Miałam w głowie cele i zadania, które zamierzałam zrealizować mimo wszystko. Ale wiedziałam też, że ustawienie statywu i nagrywanie się nie będzie dla mnie komfortowe. Nie czuję się swobodnie w takich sytuacjach. Z biegiem czasu pewnie będzie to łatwiejsze. Prawda jest taka, że w obcych miejscach (mimo wszystko) łatwiej tworzyć. Nikt tak naprawdę mnie nie zna, nikogo nie obchodzi to, co robię, a ewentualna ocena czy szydercze spojrzenia nie powinny mieć dla mnie znaczenia, bo to moja walka o realizację swoich marzeń. Na szczęście zastosowanie poprzednich zasad sprawiło, że uniknęłam tłumów i miałam dosyć dużą swobodę działania.
Jeśli chcesz tworzyć i dotrzeć ze swoimi produktami do większego grona odbiorców musisz działać, musisz przełamywać swoje lęki i bariery, musisz aktywnie prowadzić media społecznościowe. Wiem, że łatwiej się mówi niż robi.
Uważam, że zdjęcia wyszły fajnie. Jestem z nich zadowolona i finalnie dobrze zrobiłam, że wzięłam ze sobą statyw. Był to mój pierwszy raz ze statywem w terenie. Pierwszy, ale na pewno nie ostatni.
Oto kilka ujęć, które udało mi się zrobić za pomocą statywu. Daj znać w komentarzu, co o nich myślisz.


