Od mojego urlopu minęło już trochę czasu, ale dopiero teraz mam chwilę, żeby usiąść i podzielić się z Wami kilkoma przemyśleniami i wspomnieniami z wyjazdu na Sycylię.

Chaos, słońce i włoski klimat
Sycylia to największa wyspa na Morzu Śródziemnym. Przynależy do Włoch. Słynie przede wszystkim z Etny, największego i na dodatek aktywnego wulkanu w Europie, działalności mafijnej, urokliwych miasteczek i zabytków pozostawionych przez Greków, Rzymian, Arabów i Normanów.
Na Sycylię poleciałam z koleżanką. Spędziłyśmy tam pięć pięknych i słonecznych dni. Wypożyczyłyśmy samochód i dzięki temu odwiedziłyśmy sporo miejsc. Sycylia, chociaż piękna, ma też swoje ciemne strony: wszechobecne śmieci i totalny chaos panujący na drogach. Byłam już nieraz we Włoszech i wiem, że w tym kraju przepisy drogowe nie są (delikatnie mówiąc) przestrzegane, ale to, co działo się na drogach to było prawdziwe prawo dżungli.
Mimo szalonych sytuacji na sycylijskich drogach, urlop na Sycylii uważam za bardzo udany. Spośród wszystkich odwiedzonych miejsc najbardziej podobało mi się w Syrakuzach i Taorminie. Gorąco polecam Wam wizytę w tych miasteczkach. Moim zdaniem były to najładniejsze miejsca, w których można było poczuć prawdziwie włoski klimat.

Słynny Teatr Antyczny w Taorminie
Podobało mi się też Palermo i Dolina Świątyń w Agrigento. Dolina Świątyń to dzisiaj park archeologiczno – krajobrazowy prezentujący pozostałości miasta Akragas. Można podziwiać tam starożytne świątynie. Osobiście mam jakąś słabość do kolumn i takich budowli. Są dla mnie symbolem czasów tak bardzo odległych i innych od tych, w których przyszło nam żyć.

Dolina Świątyń w Agrigento
Sycylia słynie również z Etny to jeden z największych wulkanów świata (liczy 3323 m n.p.m.) i najwyższy oraz wciąż aktywny wulkan w Europie. Nasz plan podróży nie zakładał wejścia, ani nawet wjazdu na Etnę (szkoda), ale już sam jej widok wprawiał w zachwyt.
Mogę też z pełnym przekonaniem oznajmić, że zakochałam się w sycylijskich słodkościach. Cannolo i tzw. Piersi św. Agaty to prawdziwa rozkosz dla podniebienia. Mniam. Będąc na Sycylii musicie je skosztować.

Słynne cannolo, czyli rurki z chrupiącego ciasta nadziewane kremem z ricotty

Piersi św. Agaty Pyszny, sycylijski deser o bardzo charakterystycznej nazwie
Był to też pierwszy wyjazd z uszytą przez siebie nerką. Polubiłam nerki już dawno temu, ale tym razem miałam ze sobą nerkę uszytą przez siebie.
Nerka w podróży – dlaczego warto ją mieć?
Nerka to dla mnie podróżniczy „must have”. Podobnie z resztą jak workoplecak, z tym, że worek to przede wszystkim przechowalnia rzeczy o większych gabarytach, tj. butelka wody, bluza czy parasol. Więcej na ten temat znajdziesz tutaj.
Nerka, w mojej ocenie, ma jedną niezastępowalną cechę. Jest bezpieczną skrytką na mniejsze, ale za to najważniejsze rzeczy, które musimy mieć przy sobie w podróży. Mowa tu o dokumentach, portfelu i telefonie. Wybrany przeze mnie wykrój nerki, pomieści też rzeczy mniej cenne, ale za to często używane, które zawsze chcę mieć pod ręką np. chusteczki, okulary słoneczne czy żel do dezynfekcji rąk (od czasów covida nie ruszam się bez niego w teren).

Nerkę nosi się z przodu, przepiętą w pasie bądź przerzuconą przez ramię (ja zdecydowanie wolę nosić ją przerzuconą przez ramię) i dzięki temu możemy mieć nad nią kontrolę, zdecydowanie większą niż nad plecakiem. Doceniłam nerkę w czasie jednej z podróży, kiedy z punktu A do punktu B przemieszczałam się bardzo zatłoczonym metrem. Poczułam się wtedy bardzo niekomfortowo. Taki ścisk zawsze jest ułatwieniem dla wprawionych w bojach kieszonkowców. Nerka w takich sytuacjach jest wielkim udogodnieniem, bo nosimy ją przed sobą, a nie na plecach, co już jest dużym plusem, a dodatkowo możemy ją przytrzymać, mając pełną kontrolę nad dostępem do jej zawartości. Gorąco polecam wypróbować nerkę w podróży.

Nerki nie są jeszcze dostępne w moim sklepie. Aktualnie realizuję zamówienia indywidualne, których w ostatnim czasie mam całkiem sporo. Ty też możesz zamówić nerkę dla siebie. Wystarczy, że skontaktujesz się ze mną pisząc wiadomość mailową na adres: pracownia@parusel-handmade.pl albo wiadomość priv na instagramie.